ZIEMIAH

W ciszy

LYRIC

W ciszy zaglądam w twoje oczy
Poznając, piękna, spojrzenie na wszystko
Na moje wybory i drogi
Na wolne fruwanie pod niebem
Tylko tyle, bez żadnych pretensji
Że jeszcze tego nie potrafię i wciąż się uczę
I wciąż się uczę, więc, proszę...

Daj mi wytrwałość i siłę
Abym rozpoznał ten stan
Gdzie wieczność oznacza chwilę
Nie można zadać już ran

Twoją miłością podpieram się, by w życiu nie upaść
Twoją miłością podpieram się
I brudną stopą próbuję tańczyć z tobą w twoim niebie
I brudną stopą próbuję iść za tobą
Lecz cały czas nieustannie się potykam
Spuszczam głowę, a ty oczy przymykasz
Bo wstydzę się tego, że jeszcze nie potrafię
Więc, proszę...
Daj mi wytrwałość i siłę
Abym rozpoznał ten stan
Gdzie wieczność oznacza chwilę
Nie można zadać już ran

Szukam Twoich spojrzeń
Ty nie spuszczasz ze mnie wzroku
Jesteś gdy wschodzi słońce, w południe, o zmroku
Chcę spotykać twoje oczy
W których gości zrozumienie
Upadki, potknięcia oddalam w zapomnienie
Oszukuję śmierć, cierpienie
Lękom mówię „do widzenia”
Łapię nowy dzień
Z tobą łączę swe marzenia
To rozpala we mnie ogień
W twej miłości cały płonę
Dogonię cię

... bo już nie gonię

Added by

admin

SHARE

About "W ciszy"

?

W ciszy Track info

Video